W każdym porządnym khmerskim domu wiszą na ścianach zdjęcia członków rodziny w wymyślnych tradycyjnych strojach i niezwykłej biżuterii. Jest to jedna z tych khmerskich rzeczy, która przykuwa oko turysty w różnych lokalach czy mieszkaniach, bowiem nie sposób zobaczyć kogoś w takich strojach na co dzień – chyba że zostaniemy zaproszeni na tradycyjne wesele. Zdjęcia wprost kipią luksusem – w khmerskim stylu oczywiście!
I właśnie dlatego ten temat jest ciekawszy, niż wygląda na pierwszy rzut oka. Taka sesja nie jest lokalną wersją fotobudki ani zwykłym “przebraniem się za Khmera”. Dla wielu rodzin to raczej wizualny skrót odświętności: elegancji, powodzenia, porządku i szacunku do formy. Turysta dostaje więc nie tylko pamiątkę z podróży, ale też krótkie wejście w bardzo khmerski sposób pokazywania siebie na zdjęciu.
Na chwilę przyjmujemy więc pozę, która mówi: dziś jest święto i pokazujemy się światu od najlepszej strony.
Kambodża | Będąc w Kambodży, możemy sprawić sobie naprawdę wyjątkową pamiątkę
Wyjątkowa pamiątka z Kambodży
Sesja fotograficzna w tradycyjnym stylu nie stanowi powszechnej atrakcji dla turystów. Zdjęcia te wydają się być robione przy dużych okazjach, stąd też wielu obcokrajowcom nie przyszło by do głowy, że mogą wziąć w czymś takim udział nie dysponując odpowiednimi strojami.
Jednak wbrew przypuszczeniom, mieszkańcy Kambodży owe zdjęcia wykonują w studiach fotograficznych, które w cenie sesji oferują: makijaż, stylizację włosów oraz wypożyczenie strojów.
Będąc w Kambodży i chcąc zrobić sobie taką pamiątkę, potrzeba bardzo niewiele – wystarczy popytać mieszkańców gdzie można znaleźć studio fotograficzne wykonujące takie usługi.
Samo przeżycie jest wyjątkowe i zabawne, a na pewno też warte swojej stosunkowo niskiej ceny.
To zresztą najlepszy angle tej atrakcji: nie “stajemy się Khmerem”, tylko na chwilę wchodzimy w rytuał khmerskiego portretu rodzinnego. Luksusowe pozy, błyszcząca biżuteria, gładka cera i teatralne tła nie są tu przypadkowe. To estetyka dobrze znana z rodzinnych albumów, ślubów i odświętnych fotografii, które wiele mówią o miejscowym wyczuciu stylu. Jeśli wcześniej czytaliśmy o charakterze narodowym Khmerów, łatwiej zauważyć, jak mocno liczy się tu spokojna forma i godny wizerunek.
Przygotowanie do sesji
Cała transformacja wraz ze zrobieniem zdjęć trwa około 40 minut, a zabawy jest przy tym jest co niemiara.
Paniom nakładana jest gruba warstwa mocnego makijażu, sztuczne powieki, sztuczne rzęsy oraz strojna biżuteria (z materiału przypominającego plastik).
Tu jednak ostrzegamy – stylistki golą klientkom brwi! Chcąc tego uniknąć, wystarczy z góry zastrzec, że sobie tego nie życzymy, albowiem czasem makijażystki robią to zupełnie z zaskoczenia.
Następnie przychodzi czas na bujną fryzurę – zazwyczaj jest to fantazyjny kok zrobiony przy pomocy dużej ilości lakieru do włosów i peruki.
Kambodża | Khmerskiego smaczku dodają zdjęciom doklejane w programach graficznych tła
W zależności od studia stroje bywają bardziej ślubne, bardziej sceniczne albo po prostu “tradycyjnie khmerskie” w luźnym, fotograficznym sensie. Często pojawiają się elementy kojarzone z ceremonialnym ubiorem, takie jak sampot, haftowana bluzka typu av pak czy ozdobny sbai przerzucony przez ramię. Cambodianess przypominał w 2025 r., że właśnie sbai pozostaje jednym z najszybciej rozpoznawalnych znaków khmerskiej elegancji. To dobrze tłumaczy, dlaczego w studiu działa tak mocno nawet wtedy, gdy cała stylizacja jest już trochę współczesną fantazją, a nie rekonstrukcją jeden do jednego. Podobny ideał uroczystego piękna wraca zresztą w tekście o kobiecie w kulturze khmerskiej.
Panowie nie muszą się martwić – ich przygotowanie do sesji kończy się tylko na dobraniu stroju!
Samo robienie zdjęć twa bardzo krótko – fotograf w błyskawicznym tempie ustawia modeli i modelki w tradycyjnych pozach, i po paru minutach jest po wszystkim.
Odbierając zdjęcia, dobrze jest jednak przygotować się na mały szok – czasem aż trudno się rozpoznać!
Khmerskiego smaczku zdjęciom dodają nie tylko doklejone w programach graficznych tła, np. ze świątynią Angkor Wat, ale i efekt wybielonej skóry!
Jak wybrać studio i nie zepsuć sobie zabawy?
Najlepiej dopytać o kilka rzeczy jeszcze przed rozpoczęciem sesji: ile finalnych zdjęć dostaniemy, czy w cenie są pliki cyfrowe, ile strojów można przymierzyć i jak mocny będzie retusz. To drobiazgi, ale właśnie one decydują, czy wyjdziemy z uroczą pamiątką, czy z fotografią, na której ledwo poznajemy własną twarz. Jeśli nie chcemy golenia brwi, sztucznych rzęs albo bardzo jasnego wybielania skóry, trzeba to powiedzieć od razu - najlepiej zanim zacznie się makijaż.
Warto też zapytać o tło. Część osób uwielbia lekko kiczowaty efekt z pałacem, kolumnami albo Angkor Wat dodanym komputerowo, inni wolą bardziej neutralne ujęcie. Dobrze mieć wybór. Sama sesja trwa krótko, ale zdjęcie zostaje na lata, więc lepiej potraktować je nie jak śmieszny gadżet, tylko jak pamiątkę z kontaktu z kulturą, która lubi formę, rytuał i odświętny obraz.
Informacje praktyczne
Sesję w tradycyjnym khmerskim stylu można zrobić w miastach takich jak Phnom Penh, Battambang czy Siem Reap w salonach fotograficznych np. sieci Nikon czy Lhor Penh Cheth Digital Centre & Studio.
Przybliżony koszt to około 15$ za 4 zdjęcia w różnych pozach w jednym stroju. Za dopłatą można zrobić sesję w innych strojach.
Czas oczekiwania na wywołanie zdjęć: 1 dzień.
Alicja Nowaczyk
(ali-cja.tumblr.com)