Na ulicach Kambodży wszędzie zobaczyć można mnóstwo policji obywatelskiej i wojskowej. W większości przypadków funkcjonariusze policji obywatelskiej (mundury niebieskie albo khaki) odnoszą się do turystów uprzejmie i starają się pomóc.
Kambodża | O bezpieczeństwo podróznych dba policja turystyczna (by chrissy575)
Z policją wojskową (czarno-białe opaski) bywa trudniej, a jej przedstawiciele mogą być mniej wrażliwi na problemy i potrzeby turystów. Zawsze warto jest mieć przy sobie ksero paszportu albo kartę gościa hotelowego.
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo w Kambodży, to sprawa nie jest jednoznaczna. W rękach ludności znajduje się ogromna ilość broni, a w lasach wciąż kryją się niedobitki oddziałów „czerwonych Khmerów” i zwykłych bandytów. Z czasów wojny pozostała ogromna ilość min (każdego roku ginie na nich ok. 2000 ludzi).
Z drugiej strony – sytuacja w ostatnich latach znacznie się poprawiła, rejony pozostające kiedyś pod kontrolą „czerwonych Khmerów” zostały przez wojska rządowe oczyszczone, a pola minowe są stopniowo, przy współudziale zagranicznych specjalistów, likwidowane. Najbardziej uczęszczane przez turystów rejony Kambodży zostały już rozbrojone.
Kambodża | Policjanci na motorze (by jamehealy)
Napady z bronią w ręku zdarzają się najczęściej w Phnom Penh w okresie festiwali czy innych uroczystości. Również w tym wypadku zagrożenie dla życia praktycznie nie istnieje, ponieważ napastnikom chodzi o pieniądze, a nie życie turysty.
Ryzyko niebezpieczeństwa można znacząco zmniejszyć stosując kilka prostych zasad:
- Nie wychodzić na ulicę po zmierzchu w pojedynkę.
- Nie nosić przy sobie paszportu, dużej sumy pieniędzy ani cennych przedmiotów (zaleca się mieć przy sobie nie więcej niż 10 dolarów).
- Poruszać się po mieście motorikszą albo taksówką, przy czym zamawiać je według rady pracowników hotelu.
- W razie napadu rabunkowego zaleca się nie stawiać oporu, nie uciekać i najlepiej oddać żądane pieniądze – życie z pewnością jest dla nas cenniejsze.

Kambodża | Kambodżańska Tourist Police (by chrissy575)