Każdego roku topniejące w Himalajach śniegi oraz opady deszczu od maja do listopada powodują w dolinie Kambodży powodzie. Ludzie przywykli do tego stanu rzeczy od stuleci i nauczyli się żyć z tym zagrożeniem. Czasem jednak powódź przekracza zwyczajne rozmiary – jak w tym roku, kiedy Kambodża musi walczyć z wodą największą od jedenastu lat.
Kambodża | Pora deszczowa, jak co roku, stała się przyczyną powodzi w Kambodży (by sarahdepper)
Długotrwałe deszcze monsunowe spowodowały śmierć co najmniej 247 osób.
Powódź dotknęła wiele kambodżańskich wsi i przyczyniła sie do uszkodzenia lokalnych i krajowych dróg.
Wiceprzewodniczący narodowego komitetu ochrony przed katastrofami, Nhim Vanda, ogłosił, że: „Łącznie ponad 300 000 rodzin w Kambodży zostało dotkniętych katastrofalną powodzią, a ponad 90 000 trzeba było ewakuować”.
Od sierpnia deszcze monsunowe doprowadziły do powodzi głównie wokół jeziora Tonle Sap oraz wzdłuż rzeki Mekong w 17 z 23 prowincji kraju. Do tego dochodzi szczególnie intensywny sezon tajfunów nad Morzem Południowochińskim, który wywiera wpływ również na sytuację pogodową Kambodży. W Mekongu odnotowano ostatnio niewielki spadek poziomu wód, ale wokół jeziora Tonle Sap sytuacja nie uległa zmianie.
Według danych rządowych, równo 390 000 ha pól ryżowych uległo w kraju zalaniu. Władze szacują, że połowa sadzonek ryżu – ponad 190 000 ha obsadzonej powierzchni – uległa zniszczeniu. Pod wodą leży też ok. 200 km dróg krajowych i ponad 2000 km nieutwardzonych dróg lokalnych.
Poza śmiertelnym niebezpieczeństwem ze strony mas wody, mieszkańcom Kambodży zagrażają też ukąszenia węży, które z powodu podnoszącego się poziomu wód szukają schronienia w ludzkich zabudowaniach.
Jak potwierdza Ambasada RP w Bangkoku, tegoroczna pora deszczowa w Kambodży spowodowała obfite deszcze, które stały się przyczyną podniesienie poziomu wód w rzekach, a tym samym gwałtownych powodzi, które dotknęły przede wszystkim prowincje: Siem Reap, Kampong Thom, Kratie, Takeo, Stung Treng i Banteay Meanchey.
Kambodża | Przedmieścia Phnom Penh w październiku 2011 r. (by C. Karras)
Siem Reap, miasto w pobliżu świątynnego kompleksu Angkor Wat, także znalazło się pod wodą. Ze świątyni Banteay Srei, 30 km od Ankor Wat, trzeba było ewakuować śmigłowcami 200 turystów. W ostatnim czasie (24-25 października) wieści z Siem Reap są jednak pomyślne: ulice miasta i obszar pobliskich świątyń są już suche. Pozostało jeszcze trochę wody zagłębieniach niektórych dróg i na pewno są one podniszczone, ale nie nieprzejezdne. Pogoda jest słoneczna, niebo czyste i wszystko zmierza ku lepszemu. Nie ma problemów z dostępem do zabytków Angkoru.
Tylko niewielu mieszkańców Kambodży posiada własną łódź. We współpracy z władzami państwowymi i partnerami pozarządowymi, organizacja Welthungerhilfe rozpoczęła akcję udzielania pomocy w dwóch rejonach kraju. Chodzi przede wszystkim o niezbędną pomoc doraźną dla sześciu wsi w północnowschodniej prowincji Stung Treng i w dwóch wsiach na północy, w Banteay Meanchey. Tam dostarczana jest pomoc w postaci żywności, moskitier i plandek.
W prowincji Stung Treng rozpoczęły się już pierwsze działania odbudowy: ludzie dostali sadzonki warzyw, fasoli, orzeszków ziemnych i innych roślin, jak również żywy drób oraz materiały do naprawy zniszczonych domów.
Życie większości dotkniętych powodzią wsi i miast nie prędko wróci jednak do normy.
Turystom planującym wyjazd do Kambodży Ambasada RP w Bangkoku zaleca stałe monitorowanie sytuacji w lokalnych mediach oraz każdorazowe sprawdzanie warunków pogodowych przed wyjazdem.