Jako protest przeciwko przymusowym wysiedleniom mieszkańców jednej z dzielnic Phnom Penh*, wobec której władze miasta mają swoje własne plany, Bank Światowy zamroził pomoc finansową dla Kambodży, wynoszącą rocznie do 70 mln dolarów.*
Kambodża | Przymusowo przesiedlonym mieszkańcom zaproponowano niekorzystnie ulokowane mieszkania (by tierecke)
Ostatnie środki zostały przelane w grudniu, potwierdziło miejscowe biuro we Phnom Penh.
Kontrowersje wzbudziło wysiedlenie ok. 10 000 osób, które od dziesięcioleci żyły na terenie wyschniętego jeziora w stolicy Kambodży. Jeden z polityków rządzącej partii planuje wybudować na tym, liczącym ponad 130 ha obszarze luksusowe nieruchomości.
Przymusowo wyeksmitowanym mieszkańcom zaproponowano mieszkania daleko za bramami miasta, skąd mają trudności z dotarciem do miejsc pracy.
Rząd kambodżański skrytykował Bank Światowy za wstrzymanie pieniędzy, jako mieszanie się w sprawy wewnętrzne.